Magister farmacji
Łukasz Waligórski
Offline
Farmaceuta i dziennikarz. Redaktor naczelny magazyny MGR.FARM i autor tekstów dla magazynów Diabetyk, Zdrowie, Playboy... Członek Naczelnej Rady Aptekarskiej VII kadencji.

Z dziennika FARMACEUTY - Urlop

Wszyscy czekamy na niego z utęsknieniem – urlop! Kilka dni wolnego po miesiącach pracy w aptece. Chcemy wykorzystać go do ostatniej sekundy, modlimy się od piękną pogodę i przyrzekamy sobie, że nie będziemy myśleć o pracy… Niestety nie jest to takie proste.

Już samo znalezienie terminu na urlop to niekiedy spory problem. W aptece pracuje średnio 5 osób, z których każda chce wziąć wolne latem – z różnych przyczyn. Dla jednych jest to szansa na wyjazd z dziećmi, które akurat mają wakacje. Dla innych pogoda latem jest wymarzona na wypad nad morze lub w góry. Średnio już 5 miesięcy przed okresem wakacyjnym zaczynają się więc rozmowy na temat terminu urlopu. Pierwsza kwestia to jego długość – jeden tydzień czy dwa? Później targujemy się o konkretne daty, przekonując się nawzajem o wyższości własnych planów.

Chyba nie jest tajemnicą, że dyskusje o urlopach mogą być zarzewiem konfliktów w aptece. Szczególnie kiedy dwie osoby zapragną wziąć wolne w tym samym czasie. Ilość pracowników apteki jest zazwyczaj skonstruowana w taki sposób, że absencja jednej osoby przez okres dwóch tygodni jest możliwa do przetrwania. Nie są to łatwe dwa tygodnie, bo dla pozostałych pracowników oznacza to czasowe zwiększenie zakresu obowiązków, jednak apteka może w takim stanie funkcjonować. Z doświadczenia jednak wiem, że żadna apteka nie jest przygotowana do jednoczesnej absencji dwóch pracowników. Taka sytuacja najczęściej oznacza paraliż pracy, braki kadrowe i poważne problemy właściciela. Chyba w żadnej aptece dwóch pracowników nie jest w stanie dostać urlopu w tym samym terminie.

Dlatego, jeśli dochodzi to sytuacji gdy czas zaplanowanych wakacji pokrywa się co najmniej dwóm osobom, dochodzi do specyficznych targów. Przekonujemy się nawzajem, że lotu na Teneryfę nie można przełożyć, a biuro podróży nie uznaje zwrotów. Że Festiwal w Poznaniu to sens naszego życia i nie da się go przesunąć jak turnusu w Kołobrzegu… I tak do skutku, aż któraś ze stron ustąpi.

Chociaż… zdarzają się sytuacje, gdy apteki wynajmują farmaceutów na umowę zlecenie, aby zastępowali urlopowanych pracowników. Przyznam, ze nie mam doświadczenia a takimi układami, ale podobno bardzo często zdarzają się w nadmorskich kurortach. Kiedyś odwiedzając w czasie wakacji aptekę w Międzyzdrojach trafiłem na panią magister, która przyjechała ze Śląska…

Dwa tygodnie urlopu? W aptece to luksus. Gdyby każdy pracownik dostawał taki długi urlop w czasie wakacji, to lipiec musiałby musiałby trwać co najmniej 6 tygodni. Najczęstszą formą urlopu jest tygodniowy wyjazd do ciepłych krajów lub nad polskie morze. Biorąc 5 dni wolnego, razem z dwoma weekendami dostajemy 9 dni urlopu. W oczach większości pracodawców to okres wystarczający, aby pracownik odpoczął i wrócił do pracy bez zbędnego wybijania się z jej rytmu. Dwa tygodnie urlopu to już rozpusta. W oczach pracodawców oczywiście… ileż to trzeba się starać, żeby znaleźć zastępstwo na tak długi okres?

Moje urlopy najczęściej podporządkowane są festiwalom muzycznym i filmowym, które odbywają się latem w Polsce. Leżenie plackiem na plaży przez tydzień zupełnie mnie nie pociąga – podobnie jak wycieczki objazdowe. Najważniejsze dla mnie daty to połowa maja – kiedy w Krakowie odbywa się Festiwal Muzyki Filmowej – oraz sierpień – wtedy w Poznaniu jest festiwal Transatlantyk. Te dwa terminy są dla mnie święte i wpisuję je do urlopowego grafika już kilka miesięcy wcześniej. Jeden z nich trwa właśnie teraz…

Pozdrowienia z urlopu ;)

Zaloguj się

Polityka prywatności serwisów grupy farmacja.net