Magister farmacji
Arkadiusz Przybylski
Offline
Dalej i dalej na paraboli czasu Wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno Z roślin trujących bukietem idę w garści Wszystko najlepsze co mogło być przepadło...

Niestety nie mamy jednego składnika, czyli szukaj pan innej apteki, bo nam się nie opłaca tego robić.

-pół dnia szukam apteki, gdzie mi to zrobią

Patrzę na receptę, lek robiony, skład:

Rp.
Enarenal 0,0005
Saccharum lactis qs
M.f.pulv, D.t.d. No 10

-i nigdzie nie chcieli panu tego zrobić?
-nie, nie mogą sprowadzić składnika, bo nie ma go w hurtowniach
-aha

I tak każdego dnia kilka a nawet kilkanaście osób przychodzi z podobnym problemem i co ciekawe z podobną historyjką jaką usłyszeli w innych aptekach. Zdaję sobie sprawę, że receptura nie jest lubiana przez personel apteczny, wykonanie leku robionego wymaga poświęcenia dużej ilości czasu i dla wielu aptek jest nieopłacalna. Wydaje mi się jednak, że apteka to apteka i powinna świadczyć wszystkie usługi przypisane takiej placówce. Osobiście wykonując lek recepturowy czuję się bardziej spełniony jako farmaceuta, niż kiedy wbijam numerki do komputera i szukam błędów formalnych na receptach. Mogę się wtedy wykazać swoją wiedzą i umiejętnościami, samodzielnie tworzę lek, który komuś pozwoli wrócić do zdrowia. Producenci surowców robią je w coraz mniejszych opakowaniach, aby zminimalizować straty, jakie ponieść może apteka, poza tym jeśli przyjmuje się rp na leki recepturowe raczej nie ma problemu z terminowaniem się składników. Pytanie czy etycznym jest rezygnacja z wykonywania leków recepturowych aby zwiększyć zyski apteki? W dobie pewnego „kryzysu” jaki mamy, kiedy wiele aptek boryka się z problemem „być albo nie być” jestem jeszcze w stanie zrozumieć niektóre placówki. Ale co powiecie na takie jawne okłamywanie ludzi? Przystoi to farmaceucie? Ale cóż, słowa: nie zrobimy panu tego, bo nam, się to nie opłaca nie przyjęte byłyby z entuzjazmem przez pacjenta….

Poparli:

Łukasz Izbicki,
Małgorzata Stankiewicz,
Maciej Czerwiński,
Małgorzata Ragan,
Kristina Zawadzka,
Anna Mirecka,

Zaloguj się