Magister farmacji
Arkadiusz Przybylski
Offline
Dalej i dalej na paraboli czasu Wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno Z roślin trujących bukietem idę w garści Wszystko najlepsze co mogło być przepadło...

Mój list do prezydenta.

Szanowny Panie Prezydencie,

          Kiedy dowiedziałem się, że moje wyniki w nauce pozwolą mi na studiowanie farmacji z jednej strony przepełniała minie olbrzymia radość a z drugiej lęk przed jakże wielką odpowiedzialnością za zdrowie i życie ludzi, którzy będą przychodzili do mnie po poradę. Podjąłem to wyzwanie. Przez pięć i pół roku poznawałem magiczny świat roślin leczniczych, którym często towarzyszyły bajeczne legendy, przekonałem się jak pomocna człowiekowi może być chemia i te wszystkie pierwiastki zachowujące się jak małe, myślące istoty, co wykorzystujemy do budowy leków, ratujących nasze życie. Uczyłem się z jak wielką precyzją i dokładnością należy wykonywać maści, tabletki, krople, często wymagało to wiele cierpliwości, motywowała mnie jednak świadomość, że wszystko to robię dla dobra innych ludzi. 

         Stało się. Po 60 miesiącach nauki rozpocząłem pracę w aptece. Panie Prezydencie, brakuje mi słów jak wielkie było moje rozczarowanie. Okazało się, że kary grożące aptece za przyjęcie niepoprawnie wypisanej recepty uczyniły z farmaceutów urzędników z linijką kontrolujących wymiary recepty.

         Środowisko farmaceutyczne nie uchyla się od odpowiedzialności za wydanie właściwego leku w ilości nie większej niż przepisał lekarz na recepcie. Proszę sobie jednak wyobrazić jak jest mi ciężko, kiedy zmuszony jestem odmówić matce z małym dzieckiem refundacji leku na dyżurze nocnym, ponieważ recepta zamiast wymaganych przez NFZ 9 cm szerokości ma ich tylko 8,9. Odmowa refundacji najczęściej tożsama jest z odmową wydania leku, bo ludzi zwyczajnie nie stać, by zapłacić 100% ich wartości. Rzecznik Praw Pacjenta kazała szukać ludzkiego farmaceuty, ale to obowiązujące prawo uczyniło nas takimi. Bo jaki wpływ na prawidłowe wydanie leku i zwrot refundacji przez NFZ ma ta 0,1 cm? Przed pacjentami musimy się wstydzić za obowiązujące prawo, dlatego zmuszeni byliśmy rozpocząć protest. W imieniu wszystkich farmaceutów zwracam się do Pana Prezydenta o poparcie naszych postulatów. Mamy szansę na przywrócenie aptekarzom ich podstawowej roli w społeczeństwie, jaką jest dbałość o zdrowie i życie a nie kontrola recept pod względem formalnym.

        Kiedyś moja koleżanka pokazała mi bardzo stare, rodzinne zdjęcie, przedstawiające rolnika, który przyjechał konno do apteki. Lekarz z powodu wszechobecnej biedy, jaka panowała w tamtych czasach wypisał a raczej wyrył receptę na burcie wozu. Najważniejsze było wtedy ratowanie zdrowia i życia, nie możemy dopuścić, by w dzisiejszych czasach w hierarchii wartości na szczycie znalazł się pieniądz. 

 

Z wyrazami szacunku

 

mgr farmacji Arkadiusz Przybylski

Poparli:

Łukasz Izbicki,
Jolanta Majchrzak,
Konrad Okurowski,
Renata FUROWICZ,
Magdalena Grochowska,
Lidia Tuscher,
Krzysztof Kałęcki,
Kristina Zawadzka,
Hanna Tyrakowska,
Izabela Łuczak-Zielkiewicz,
Joanna Plichta,
Anna Kaliniak,

Zaloguj się